środa, 3 maja 2017

Lokal był pełen rozbawionych i zrelaksowanych ludzi, przekrzykujących się nawzajem. W powietrzu unosiła się woń zmieszanych perfum, alkoholu jak również odrobiny potu. Muzyka, na którą nikt nie zwracał uwagi, idealnie wpasowała się w nastrój tego miejsca. Ayde skakał wzrokiem z kelnerów, roznoszących drinki i uśmiechających się uprzejmie do gości, na kobiety otoczone wianuszkiem adorujących je mężczyzn w garniturach. Zniewalająco przystojnych, oczywiście.
Po chwili spojrzał na swoją siostrę. Opierała się o ladę i niecierpliwie oczekiwała na kogoś, kto mógłby ją obsłużyć.
-H-hej... Nie wiem czy to dobry pomysł... - odezwał się cicho, nachylając do jej ucha.
-Ach, przestań! Tym razem jestem pewna, że obsługują również gejów!
-Ale ja nie jestem pewny czy chcę być ich klientem... - wymamrotał, po czym westchnął. Nie miał szans, by wyperswadować jej ten pomysł. Od tygodnia co wieczór ciągała go po klubach, usiłując poprawić mu humor i zapewnić odrobinę rozrywki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz